W taki dzień jak dzisiaj mogłabym nie wychodzić w ogóle z łóżka. Nienajlepiej się czułam wczoraj – zarówno psychicznie jak i fizycznie. Dzisiaj ból całkiem nie przeszedł, więc znowu wzięłam tabletkę i czuję się ospała. Nie wiem też, czy to hormony, czy już zdenerwowanie bierze górę, ale psychicznie jestem w lekkim dołku. Poranny e-mail od drania sprawił, że znowu żołądek zwinął mi się w kłębek. Co gorsza, od dwóch dni odczuwam dziwny ból żołądka i obawiam się, że w końcu ze stresu nabawię się choroby wrzodowej. Na szczęście pięknie dziś jest w sensie pogodowym, świecące i grzejące słońce podnosi na duchu. I na szczęście też okazało się, że wczoraj w biurze nie miałam tak naprawdę żadnej wpadki, że to wszystko wkrętka mojego ukochanego kolegi.
Początkowo nawet byłam z lekka zdegustowana, ale potem sobie przypomniałam, że był mi winny taki dowcip. Dobrze pamiętam, jak ja sobie z nim zagrałam i jak on się wtedy przejął. Tak więc teraz jesteśmy kwita i trzeba myśleć nad kolejnym żartem, a potem zaatakować znienacka.
Dzień dzisiejszy
Dodano: czerwiec 13th, 2009