Dlatego gdy On przestawał być anonimowy, ona starała się przejmować kontrolę nad swoimi myślami. Zwykle jednak przegrywała i tak było tym razem. Już wiedziała, kim on jest, w głowie dźwięczało jego imię i cieszyła się, że nikt nie ma wglądu w jej myśli, ponieważ sama oblewała się rumieńcem za ich przyczyną. W myślach tych on językiem pieścił jej ucho, potem zsuwał się w dół poprzez szyję dochodząc do ramion. Czuła jego dłonie wszędzie, najpierw delikatnie, a potem coraz bardziej stanowczymi ruchami pieścił jej sutki, by w końcu zacząć je lekko przygryzać. Gdy zaczął pieścić wnętrza jej ud, lekko wygięła się w łuk. Delektowała się chwilą, choć ostatkiem sił opanowywała się, by go nie ponaglać.
Widać i on nie mógł się doczekać, by w końcu nie dotknąć jej kobiecości – gorącej, wilgotnej i zapraszającej. Tylko dlaczego ona nie mogła dotknąć jego, poczuć jego ciała, całować go i dotykać? Otworzyła oczy. To nie były jego ręce. Chciało jej się krzyczeć, dlatego zrobiła głośniej muzykę. Szybko umyła się, spłukała i zawinęła w ręcznik.
Fantazje
Dodano: czerwiec 15th, 2009