Któraś z koleżanek podała jej jeden z wibratorów, Jadwiga potraktowała go tak, jakby był lodem włoskim, a następnie skierowała go w dół przez piersi i jeszcze niżej. Wtedy skończyła się piosenka, zaś kobiety gromko klaskały. Gdy ich oklaski ucichły, wciąż było słychać klaskanie dochodzące od strony drzwi. Jadwiga spojrzała w tamtą stronę i znieruchomiała. To był Albert. Patrzył na nią uśmiechając się jeszcze chwilę, po czym zniknął. Jej towarzyszki nie znały go, zaczęły więc żartować i śmiać się z sytuacji, Jadwiga zaś musiała twardo ukrywać, jak bardzo się speszyła. Od razu zamówiła trzeciego drinka „Dance Machine” i postanowiła bawić się dalej, nad zaistniałą sytuacją zastanowi się w późniejszym terminie.
Po weekendzie z wieczorem panieńskim Jadwiga przyoblekła się maskę pod tytułem „nic się nie stało” i z podniesioną głową wkroczyła do biura. Przechodząc obok kuchni usłyszała, jak Albert opowiadał komuś, że odkrył wraz ze znajomymi rewelacyjny klub i Jadwiga w pierwszym odruchu chciała zapaść się pod ziemię, ale rzucając w przelocie „cześć chłopaki” zniknęła w swoim gabinecie.
Konsternacja
Dodano: czerwiec 17th, 2009